Do stifado używa się małych cebulek, młodej szalotki, albo najlepiej małej cebulki perłowej. Ja użyłam zwykłej cebuli, ale udało mi się kupić naprawdę małą.
Grecy najczęściej jadają stifado po prostu z chlebem, który maczają w sosie, albo z ziemniakami.
To czasochłonne danie, ale warte włożonej pracy!
Składniki:
- 1 kg wołowiny
- 1/2 kg małych cebulek
- 1 duża cebula
- 3 duże dojrzałe pomidory
- 2 łyżki przecieru pomidorowego
- 1/2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
- 1 płaska łyżeczka cynamonu
- 3 goździki
- 4 ząbki czosnku
- 3 gałązki świeżego rozmarynu lub 1 łyżeczka suszonego
- 4 liście laurowe
- 1/2 szklanki oliwy z oliwek
- 1 szklanka czerwonego wytrawnego wina
- 2 łyżki octu winnego
- sól, pieprz
Piekarnik rozgrzewamy do około 180 stopni. Wołowinę kroimy w kostkę. Rozgrzewamy porządnie patelnię